wtorek, 28 lutego 2012

Skaryszew 2012 - Podróż Śmierci

Skaryszew za nami, pierwsza akcja interwencyjna, wstyd przyznać, wobec wszystkich organizacji, które od lat walczą z targami, zarówno końskimi, jak i handlującymi innymi zwierzętami, zupełnie je instrumentalizując...Ale każdy ma swoje początki, a akcje interwencyjne to dla nas nowość. Potrzebna, jak pokazały te 2 dni, a w zasadzie 1 noc i 1 dzień. Nie ze względu na nas - każdy jest w stanie wyobrazić sobie ból związany z każdym targowiskiem...Tylko dla nich - zwierząt, które liczą na to, że ktoś przemówi, a raczej wykrzyczy ich żal, rozpacz i przerażenie, bagatelizowane, wręcz ignorowane w znanym im języku...


Jakakolwiek próba pokazania prawdy i sprzeciwienia się jej jest cenna - i o to chodzi w tych akcjach, gdyż zwierząt zawsze jest zbyt dużo, by pomóc wszystkim. Tarze udało się wykupić 10 koni - to te konie, jak jedna z WSPÓŁ-czujących osób rzekła, są symbolami Życia w tym całym  maratonie Śmierci...To z nich trzeba się cieszyć i je brać na przykład tego, co można zdziałać. I jeszcze dużo więcej.

Bo sama obecność jest ważna. Obecność z aparatem, kamerą, konkretnymi argumentami. Obecność demonstrująca, gdy widać, że protest przeciwko krwawej tradycji to nie wymysł jednej osoby - to głośny sprzeciw bardzo wielu czujących, myślących ludzi. Sam protest w sobie jest ważny, w każdej formie, to nośnik informacji, to zwrócenie uwagi na problem, prawdę wciskaną pod dywan. To pobudzenie do refleksji społeczeństwa, które od refleksji odwykło. Dlatego nasza obecność tam, w postaci Kasi i Roberta, była ważna, a kolejnym razem będzie z pewnością mocniejsza. Dzięki Wam za to, że tam byliście, z otwartymi oczami, uszami i sercami.


Dzięki dla Fundacji Tara (fundacjatara.info), organizatora protestu STOP Skaryszew 2012, wszystkich organizacji Federacji (http://www.stop-skaryszew.pl/index.php/pl/czego-zadamy/federacja), wszystkich osób indywidualnych, które były i wspierały.

Dzięki dla naszej wspaniałej Przystani Ocalenie (przystanocalenie.pl) i dla Fundacji Przyjaciele dla (przyjacieledlazwierzat.com), którzy od lat walczą z bestialskością ludzi - nie zwierząt. Którzy ratują, utrzymują i poświęcają  całe życie na pomoc zwierzętom!


Już 9 marca odbędzie się projekcja zdjęć ze Skaryszewa i spotkanie powyższych - mamy nadzieję, że wszyscy będą mogli się zjawić i że samo spotkanie zwróci uwagę większej ilości osób! Gorąco zapraszamy, info coming soon!

czwartek, 23 lutego 2012

Dołącz do akcji protestacyjnej STOP Skaryszew 2012!

 
W niedzielę 26 lutego, około południa, z BB wyruszy nasz samochód ze wsparciem dla akcji STOP Skaryszew. Dowodzi nim Kasia, tak jak i całą akcją, której celem jest zamknięcie największego w Polsce, corocznego targu koni w Skaryszewie oraz wykreślenie koni z listy "zwierząt rzeźnych" (która nota bene nie powinna istnieć!).KONTAKT: Kasia, 792-867-178
 
W niedzielę ok. 18 rozpocznie się nocna sprzedaż, a raczej "wyprzedaż" - tiry z Włoch pakują do środka ile wlezie - istot żywych, chorych, kalekich, starych. Wiele z nich nie przeżywa kilkugodzinnej męczarni podczas podróży śmierci, by stać się ostatecznie smacznym "kabanoskiem" na włoskim talerzu.  Potrzebna jest wszelka pomoc: fachowa (osób, tj. Kasia znających się na koniach) i mniej fachowa (robienie zdjęć itd.) Najgorsza będzie niedzielna noc, w poniedziałek rano już jasno, więc i "bardziej przyzwoicie" (teoretycznie targ zaczyna się w poniedziałek)
 
Potrzebne rzeczy: peleryny, ciepłe ubrania, latarki, aparaty fotograficzne (z naładowanymi bateriami). Będzie dostępny ogrzewany namiot, ludzie będą dzieleni na grupy zmianami, by się nie zamęczyć.
 

niedziela, 19 lutego 2012

Dary dla ukraińskiego schroniska już w Warszawie!

W Dniu Kota, 17 lutego, zebrane przez nas w Bielsku-Białej dary, wraz ze zbiórką krakowską, koordynowaną przez koleżanki z Fundacji Czarna Owca Pana Kota, pojechały do Warszawy! Zebranych darów była łącznie ponad tona, w czym:

  • 773,60 kg suchej karmy 
  • ok.10 kg mokrej karmy
  • ok.30 koców, 2 poduszki, 2 kołdry, 2 dywany
  • mnóstwo środków czystości 
  • 10 kompletów ubrań roboczych
  • 3 pary butów roboczych
  • 1 łopata
  • 1 materac
  • 3 transportery, w tym 1 - klatka weterynaryjna
  • lekarstwa
  • 1 obroża, smycz, obroża przeciwpchelna
  • 30 misek metalowe różnej wielkości, 1 plastikowa, 3 garnki metalowe
  • łóżeczko dla kota i psa 
  • płyn dezynfekujący


Dodatkowo, przekazaliśmy transportowi Vivy! rzeczy zebrane w Krakowie - dzięki Fundacji Przyjaciele Zwierząt (przyjacieledlazwierzat.com) za pomoc w transporcie i przekazanie dodatkowych kołder!:)

210 kg suchej karmy (62kg karmy dla kotów i 148 kg karmy dla psów), 49 konserw z karma mokra (20 konserw dla kotów, w tym 7 saszetek Royal Canina dla kotów z chorymi nerkami), 18 misek, 6 wiader, 5 preparatów dezynfekujących, 3 maści do uszu, 3 fiprexy, 3 komplety strzykawek i igieł, 3 kroplówki, 3 kg cukru, 8 mydeł, 1 płyn do mycia Pur, 2 pary rękawic gumowych, 1 snaki Pedegreepal dla psów, 1 koc, 1 kodra, 5 ręczników, 1 leżanko dla psa, 2 smycze.

Bardzo dziękujemy wszystkim uczestnikom zbiórki za każdy gest i podarunek! W szczególności dziękujemy naszej kochanej Przystani Ocalenie, Miejskiemu Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Bielsku-Białej i firmie Prewenta z Mikołowa (!) za wsparcie inicjatywy!

Zbiórka organizowana była w ramach ogólnopolskiej zbiórki Fundacji Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva!



środa, 25 stycznia 2012

Zbiórka darów rzeczowych na ukraińskie, niechciane psiaki!!!

Przygotowania do Euro 2012 wrą - zarówno w Polsce, jak i w krajach współorganizujących to wydarzenie. Na Ukrainie przybrały one wyjątkowo okrutny wymiar: z uwagi na ogromną ilość bezdomnych psów, wałęsających się po ulicach wsi i miast w rezultacie nieudolnego systemu opieki nad zwierzętami bezpańskimi, UKRAIŃSKIE PSY SĄ MASOWO WYŁAPYWANE I UŚMIERCANE, A NASTĘPNIE SPALANE. NIEKTÓRE Z NICH ŻYWCEM - PRZY TAKIEJ ILOŚCI ZWIERZĄT NIKT NIE KWAPI SIĘ BY ŚMIERTELNY ZASTRZYK BYŁ SKUTECZNY!
Cytując Vivę!, głównego organizatora akcji "STOP mordowaniu psów na Ukrainie": "organizacja EURO 2012 stała się dla władz Ukrainy pretekstem od masowej eksterminacji bezdomnych zwierząt mieszkających na ulicach miast. W tym celu w Lisicziansku zakupiono m.in. mobilne krematorium, za pomocą którego, w teorii utylizuje się zabite zwierzęta, w praktyce wrzuca się żywe, czasami tylko ogłuszone lub znieczulone środkami farmakologicznymi.  W Kijowie i innych miastach do eksterminacji stosuje się truciznę, powodującą długie i bolesne konanie zwierząt. Oficjalnie grzebie się psy w masowych grobach, nazywając to “metodą mineralizacji gleby”. Przedstawiciele organizacji broniących praw zwierząt na Ukrainie donoszą, że proceder, na który przeznaczane są ogromne środki finansowe, jest mocno skorumpowany – większość środków przeznaczanych na ten cel jest rozkradanych, co powoduje uśmiercanie zwierząt bez zachowania jakichkolwiek procedur, po najniższych kosztach."
Nasza akcja ma na celu zarówno realną pomoc tym ukraińskim psom, które znalazły schronienie u Pani Asi Sierpińskiej, w jednym z nielicznych schronisk, w których nie uśmierca się zwierząt, jak również zwrócenie uwagi opinii publicznej na ten bestialski proceder, któremu przyświeca idea EURO 2012!
W DNIACH 25.01.2012 - 3.02.2012, DO GALERII NA WZGÓRZU W BIELSKU-BIAŁEJ MOŻNA PRZYNOSIĆ NASTĘPUJĄCE RZECZY:
1. Sucha i mokra karma w nieuszkodzonych opakowaniach
2. Transportery dla zwierząt różnej wielkości
3. Duże miski metalowe
4. Odzież roboczą
5. wiadra, miski, łopaty, siekiery, grabie
6. Sprzęt medyczny (instrumenty chirurgiczne do sterylizacji, statyw do kroplówki, lampy bakteriobójcze, rentgen)
DARY MOŻNA PRZYNOSIĆ DO "GALERII NA WZGÓRZU" W GODZINACH 12 - 18 DZWONIĄC NA DOMOFON PRZY BRAMIE "GALERII" NA UL. WZGÓRZE 4, LUB UMAWIAJĄC SIĘ TELEFONICZNIE (33 812-27-05), A W GODZINACH 18-22 PRZYNOSZĄC DO PUBU PRZY GALERII!
Podsumowanie zbiórki w dniu 3.02.2012 o godz. 18.00, w Galerii na Wzgórzu, której bardzo dziękujemy za użyczenie miejsca na zbiórkę!
GORĄCO ZAPRASZAMY WSZYSTKICH BIELSZCZAN I MIESZKAŃCÓW OKOLICZNYCH MIEJSCOWOŚCI DO WŁĄCZENIA SIĘ W ZBIÓRKĘ DARÓW RZECZOWYCH NA SCHRONISKO DLA BEZDOMNYCH, UKRAIŃSKICH PSÓW!
Pomagając nam, angażując znajomych w akcję i informując ich o dramacie ukraińskich psów, czy też podpisując petycję dostępną na oficjalnej stronie akcji: http://www.stopmordowaniu.pl  pomagasz zmieniać los naszych najwierniejszych towarzyszy!
Jeśli masz możliwość - ZAADOPTUJ PSA Z UKRAINY! Zdjęcia zwierząt na stronie http://animalprotect.org


kontakt: 661-892-844, vegeinicjatywa@op.pl
OFICJALNA STRONA AKCJI I GŁÓWNY ORGANIZATOR:
MIĘDZYNARODOWY RUCH NA RZECZ ZWIERZĄT VIVA!
Cezary Wyszyński
502279920
cezary@viva.org.pl
Monika Nowicka
697729833
nowisia@02.pl
Jarosław Miszczak
600-873-288
jarek@fniz.pl

piątek, 20 stycznia 2012

Ferie w siodle w Ośrodku Jeździeckim Fundacji Terra Spei! 30.01.2011 – 11.2.2011

Zapraszamy wszystkich małych i dużych miłośników koni i jeździectwa do wspólnego spędzenia czasu podczas półkolonii w stajni „Hanka” i Fundacji Terra Spei. Jeśli kochasz konie, potrafisz lub chcesz nauczyć się jeździć konno, chcesz poznać życie koni i opiekować się nimi - dołacz do nas podczas ferii zimowych.



Proponujemy:

  • 2 jazdy dziennie: trening na ujeżdżalni lub krytej hali, wyjazdy w teren, jazda na oklep, woltyżerka – poziom zajęć dostosowany indywidualnie do możliwości uczestników,
  • 2 grupy zaawansowania: grupa początkująca: nauka siodłania, jazda od podstaw; grupa zaawansowana: szkolenie dosiadu, praca na drągach, wyjazdy w teren,
  • zajęcia prowadzone przez doświadczonych instruktorów, na spokojnych dobrze przygotowanych koniach, 
  • nauka obchodzenia się z końmi i uczestnictwo w życiu stajni,
  • zajęcia teoretyczne, gry i zabawy integracyjne, filmy i pogadanki,
  • wyjazd do Aquaparku w Leśnej, kulig i ognisko,
  • codziennie ciepły posiłek i gorące napoje.
CENA 550 ZŁ ZA 1 TURNUS TYGODNIOWY

Terminy :
30.01.2012 – 4.02.2012 oraz 6.02.2012 – 11.02.2012

Więcej informacji :

Katarzyna Chałas tel. 792-867-178      
Dorota Ingram tel. 693-650-666

czwartek, 29 grudnia 2011

Zerwijmy łańcuch Cezara!


Nazywam się Cezar, mam 3 lata. Całe spędzone na łańcuchy, w byle jak zbitej z desek budzie, karmiony czymś, co moi dawni opiekunowie uznawali za jedzenie, czyli zlewkami i resztkami z ich stołu. Na zimnie, na cieple, bez ich obecności, bez zbytniej życzliwości.

Nie wiem do końca jak reagować na różne sytuacje, byłem już kilka razy w miejscu, gdzie wyciągano do mnie ręce w gumowych rękawiczkach - mówiono mi, że to dla mojego dobra...Faktycznie, po pierwszej wizycie było lepiej - przestało mnie boleć gardło, cieknąć z oczu, przestałem się dusić w nocy kaszlem. Te panie mówiły, że to przez ten łańcuch, na którym do tej pory byłem...

A potem kolejne wizyty...Nigyd wcześniej nie bywałem w takich miejscach, gdzie robią Ci nieprzyjemne rzeczy niby dla Twojego dobra...Ale czuję się lepiej. Moja pani mówi, że zostałem odrobaczony, odpchlony, mam też jakąś książeczkę ze szczepieniem, a ostatnio miałem poważną operację, kastrację..

Moja kochana Pani mówi, że nie mogę z nią zostać...To dla mnie bardzo smutne, bo to ona odmieniła moje życie, zabierając mnie z tej brudnej, zimnej budy i oferując ciepły pokój i łagodną dłoń, zamiast zimnego metalu na szyi i krzyku.

Moja Pani mówi, że nie mogą mnie zatrzymać, bo muszę się przeprowadzić, a mają już 1 dużego psa - tak, to moja ulubiona koleżanka, z którą spędzam większość mojego czasu, na zabawach i wspólnym spaniu...

Rozumiem, nie jestem głupi - wiem, że jestem duży i że dużo pieniążków wydawanych jest na moje wizyty w tym dziwnym miejscu i na moje jedzenie. Czasu na spacery...Bardzo chciałbym zostać, ale jeśli nie mogę, to chciałbym być w takim samym miejscu, jak to.

Gdzie ktoś pokocha mnie tak, jak moja Pani, gdzie będę mógł ogrzewać czyjeś stopy w zimowe wieczory, gdzie będę miał miskę pełną jedzenia, a nie resztek i zlewek, gdzie ludzka dłoń będzie głaskała mnie po grzbiecie, a nie wymachiwała nade mną z krzykiem, lub uderzała.

Chcę być kochany, tak jak jestem teraz...NIESTETY NIKT DO TEJ PORY MNIE NIE CHCIAŁ...CZY JESTEM ZBYT DUŻY? NIEŁADNY? STARY?

CZY SKOŃCZĘ W SCHRONISKU...? Tego boję się najbardziej, bo co będzie, gdy moja Pani nie będzie już miała gdzie mnie trzymać...?

A może wśród Was jest równie kochana osoba, jak moja Pani, i przygarnie mnie, pokocha, nawet jeśli mam już 3 latka? Czy znajdzie się ktoś...?

Zadzwońcie do mojej Pani, ona wciąż czeka, że ktoś pomoże i jej i mi...

516-543-944

czwartek, 15 grudnia 2011

"Bądź miłosierny na Święta! Twój filet to dla naszego ciała morze cierpienia..."

20 grudnia o godz. 13.00 na placu przy pomniku Reksia w Bielsku-Białej Vege Inicjatywa organizuje happening z okazji Dnia Ryby, akcji organizowanej corocznie przez Stowarzyszenie EMPATIA. Ponadto, na ulicy 11 Listopada odbędzie się "Bieg Karpia"!

20 grudnia Dzień Ryby - czyli wszystkich ryb słodkowodnych i słonowodnych, niezależnie od rodzaju ich eksploatowania przez człowieka (intensywne połowy, wędkarstwo, hodowle karpi). My jednak, z okazji zbliżających się Świąt, chcemy zwrócić szczególną uwagę na sytuację naszego karpia, z którym o tej porze robi się wszystko, co możliwe, by tylko było taniej, lub by było więcej zysku.

Co roku tysiące tych ryb są brutalnie odławiane ze stawów (nieraz przerzucane łopatami do kontenerów, co powoduje ich zbędne cierpienie), przetrzymywane w skrajnie złych warunkach (nadmiernie stłoczenie, powodujące okaleczenie i ból, złej jakości, mało dotleniona, brudna woda, sprzyjająca szerzeniu się infekcji), wyciągane ze zbiorników metalowymi, ostrymi pobierakami (raniącymi ich delikatne ciało, nieraz skutkując w ich powolnych wykrwawieniu) i w końcu zabijane, nieraz bardzo nieprofesjonalnie i boleśnie (sprzedawcy dla ułatwienia "zadania" trzymają karpie za bardzo unerwione skrzela; w domach konsumentów również cierpią katusze nim uda im się je uśmiercić), lub po prostu duszą się, pakowane żywcem w plastikowe siatki. TEGO, CO KARP PRZEŻYWA, NIM TRAFI NA NASZ WIGILIJNY, PIĘKNIE USŁANY STÓŁ W POSTACI FILETA, NIE MOŻNA NAZWAĆ ANI HUMANITARNYM, ANI GODNYM CZŁOWIEKA ZACHOWANIEM.

Dzień Ryby w naszym wykonaniu zilustruje traktowanie karpia i jego próby ucieczki, co niestety kończy się fiaskiem. Chcemy bardzo obrazowo i bardziej oryginalnie zwrócić uwagę na agonię karpia, która kontrastuje z samą ideą Świąt Bożego Narodzenia, z założenia będących czasem dobroci i zrozumienia wobec innych. Chcemy, by Bielszczanie zobaczyli, że niektórych tradycji nie można usprawiedliwiać wiekowością, lub zadowoleniem podniebienia i by zaczęli oni zwracać uwagę nie tylko na warunki, w jakich przetrzymywane i zabijane są karpie, lecz na sam fakt czy sami chcą tą tradycję dalej pielęgnować i przyczyniać się do co roku do cierpienia setek tysięcy ryb.

Więcej informacji:



Gorąco zapraszamy na dwuczęściowy happening, pierwszy raz w nieco odmiennej formie!
Będziemy przedstawiać co tuż naprzeciwko punktu sprzedaży żywych karpi.

KONTAKT: 661-892-844,vegeinicjatywa@op.pl